To tytuł mojego najnowszego wędrującego albumu, który wyruszył w Polskę.
Oto okładka i kilka wykonanych przeze mnie kart (bardzo przydatne , wręcz niezbędna okazały się tusze T.Holtza, wcieranie w papier, plamy, itp. itd, oraz niezawodne stempelki i embossing na gorąco - zabawa przednia:)
A teraz niecierpliwie czekam na wpisy dziewczyn:)




























